20 lutego 2020

Święto łasuchów – tłusty czwartek

Według tradycji chrześcijańskiej Środa Popielcowa rozpoczyna Wielki Post. Zanim jednak to nastąpi, mamy trochę czasu, żeby puścić wodze fantazji, poszaleć i najeść się do syta! Zwłaszcza jeśli tłusty czwartek dopiero przed nami. W tym roku wypada on właśnie 20 lutego i choć jego data jest zmienna, to jedno pozostaje bez zmian – pączki, faworki, chrusty, którymi w ten dzień możemy objadać się bezkarnie.

„Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła” – mówi znane staropolskie przysłowie. Zgodnie z obyczajem w tłusty czwartek możemy zajadać się tymi wypiekami do woli i wcale nie musimy liczyć kalorii. Wręcz przeciwnie, w tym dniu zasada jest prosta – im więcej pączków zjemy, tym większe będziemy mieć szczęście. A że tego nigdy dość, to oprócz drożdżowych pyszności proponujemy skosztować także tradycyjnych faworków.

Słodka geneza

Dzisiejsze pączki pod wieloma względami różnią się od dawniejszych. Niezmienna pozostała jednak tradycja, zgodnie z którą każdy powinien skosztować przynajmniej jednego, żeby zapewnić sobie szczęście na cały rok.

Choć obyczaj związany z jedzeniem pączków do Polski przywędrował w XVI wieku, to znany był już w starożytnym Rzymie. Wtedy powstały pierwsze wersje pączków, które robione były na bazie ciasta chlebowego. W tłusty czwartek Rzymianie raczyli się nimi, żegnając w ten sposób zimę i świętując nadejście wiosny.

Dziś pączki to przede wszystkim słodka przekąska. Dawniej jednak oprócz tradycyjnie nadziewanych marmoladą, migdałami czy orzechami dostępne były także wytrawne wersje tego przysmaku, na przykład z boczkiem czy innym mięsem.

Puszyste ciasto, chrupiące brzegi

W cukierniach, piekarniach czy ciastkarniach znajdziemy i dziś wiele różnych rodzajów tego wypieku. Z budyniem, cynamonem, czekoladą – na pewno każdy znajdzie wśród nich swój ulubiony smak.

Wybór pączków jest ogromny, ale chyba każdy się zgodzi, że nic nie zastąpi nam tych domowych, przygotowanych według sprawdzonych przepisów. I choć akurat w ich przypadku znaczącą rolę odgrywa nadzienie, to samo ciasto i smażenie jest równie ważne.

Rozczyn z drożdży powinien być dobrze wyrośnięty i spieniony, a ciasto odpowiednio gładkie. Im lepiej wyrobione, tym większa pewność, że pączki będą miękkie i puszyste. Te tradycyjne powinny być smażone na smalcu i wypełnione konfiturą, najlepiej z róży. Oprószone cukrem pudrem lub polukrowane i posypane skórką pomarańczową.

Faworki, chrusty, chruściki

W tłusty czwartek warto sięgnąć także po pyszne, chrupiące faworki. To polskie, litewskie oraz niemieckie tradycyjne karnawałowe smakołyki, które dawniej nazywane były chrustami lub chruścikami. Dopiero w latach późniejszych ich nazwa została zapożyczona od francuskiego słowa faveur, co oznacza wstążka.

Chruściki nie dość, że zachwycają delikatnością i kruchością, to na dodatek są znacznie prostsze w przygotowaniu i mniej czasochłonne niż pączki. Do ich zrobienia wystarczy nam mąka, masło, jajka, śmietana, ocet i szczypta soli. Faworki są również mniej kaloryczne. Jeden dostarcza nam około 87 kcal, podczas gdy pączek to prawie 300 kcal.

W tym dniu jednak proponujemy zapomnieć o kaloriach – które i tak przecież wkrótce spalimy – a smakować wypieków do woli, wszak kolejny tłusty czwartek dopiero za rok!

Rada od marki Zwieger

Jeśli zdecydujemy się przygotować pączki sami w domu, pamiętajmy, żeby smażyć je na głębokim tłuszczu. Smalec możemy zastąpić zdrowszym olejem rzepakowy lub sojowy. Do przygotowania przysmaków użyjmy szerokiego naczynia, na przykład takiego jak nasz garnek z linii Obsidian, który nadaje się do smażenia, pieczenia i gotowania.